Co robić w samolocie?
Latanie samolotem nie dla wszystkich jest przyjemne. Niektórzy jednak wręcz uwielbiają wzbijanie się w przestworza. Muszę przyznać, że uwielbiam lądowania i starty, a także turbulencje - być może to dziwne, ale po prostu to lubię. Jak zatem poradzić sobie z lataniem, a może inaczej - jak spędzić czas w samolocie, by zapomnieć o pewnych niedogodnościach.

Wszystko zależy oczywiście od miejsca do którego lecisz i jakie linie wybrałeś na swoją podróż. Jeśli to długi lot, to zapewne masz nieco więcej miejsca do siedzenia i pewne gadżety z których można skorzystać. 8 godzinny lot można sobie np. uprzyjemnić nadrabiając filmowe zaległości, które masz okazję obejrzeć, dzięki uprzejmości linii lotniczych.

Przy krótkich lotach sprawa jest prosta - możesz rozmawiać ze swoim towarzyszem podróży (jeśli takowego posiadasz) lub poznawać nowych ludzi. A także… oto kilka propozycji na przyjemne spędzenie czasu w samolocie (niezależnie od ilości godzin w nim spędzonych):
- oglądanie filmów
- czytanie książek
- rozmowy
- kręcenie filmów kamerą, tego co akurat dzieje się za oknem samolotu
- robienie zdjęć przez okno (byle nie obsłudze lotu czy innym pasażerom)
- spanie
- słuchanie muzyki (opcja w samolocie lub własny odtwarzacz mp3)
- jedzenie (to najlepszy sposób na stres, chociaż nieco kaloryczny)
- rysowanie (a może kółko i krzyżyk z przyjacielem?)
- planowanie dnia
- czytanie z przewodnika o miejscu do którego się udajemy
- uczenie się języków obcych (książki, płyty)
- układanie kostki Rubika
- pisanie opowiadań (jeśli lubisz pisać)
- modlitwa (chyba jesteś bliżej Boga)
- rozmyślanie
Pamiętaj, w samolocie możesz robić niemalże wszystko to, na co normalnie nie masz czasu. Wykorzystaj tę możliwość i zajmij się sobą i swoimi potrzebami. I przede wszystkim wyluzuj się i zrelaksuj - co ma być to będzie. Pamiętaj też o rzeczach, których w samolocie absolutnie nie możesz robić - nie używaj komórki i urządzeń, które korzystają z WiFi. Poza tym baw się dobrze, bo cel podróży na pewno różni się od miejsca Twojego zamieszkania ( no chyba, że lecisz do domu, ale wtedy to też powinno być miłe uczucie).

